Przejdź do treści

Łowienie na spinning

#spinning

Gatunki, miejsca i sprzęt z relacji społeczności.

Metoda
  • 192 artykuły
  • 9 postów

Wziął! Wędka wygięła się, żyłka tnie powierzchnię wody, a duża ryba sunie pod prąd. Dostojne, pewne ruchy podwodnego siłacza upewniają mnie, że to ten, na którego polowałem. Tylko spokojnie, żyłka jest nowa, mocna, nie mogę panikować. Łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować.

Komentuj

- Rafał... Rafał!! - szeptem ale niemalże krzycząc wołam nowo poznanego kompana wypraw wędkarskich. W końcu jest przed godziną 4 i dopiero co ciemna noc zmienia się w złotawo - pomarańczowy wiejski poranek.

Komentuj

Od dobrej pół godziny wodziłem już palcem po niebieskiej nitce na mapie, starając się znaleźć uzasadnienie dla wyboru miejsca . Za oknem wiatr i zacinający deszcz. Sms od brata też nie zachęcał: „ Nie rozmyśliłeś się jeszcze, ja odpuszczam”.

Komentuj

Pisanie polega nie na umiejętności pisania, lecz na umiejętności wykreślania tego, co jest źle napisane. I analogicznie wędkarstwo nie polega na umiejętności łowienia, lecz na umiejętności oddawania naturze tego, co w niej najlepsze, co nienaruszone.

Komentuj

Nie jest to opowiastka o rekordowych połowach. Nie jest to nawet relacja o ciekawym łowisku, jednak wędkarska niespodzianka jaka mnie dziś spotkała dla mnie osobiście jest większa niż wszystkie szczupaki czy liny złowione w tym sezonie razem wzięte!!!

Komentuj

Zanurzam koniuszki palców w wartkiej wodzie. Brrrr... ale zimna! A przecież to dopiero październik. Spoglądam nad siebie – niebo sine, ołowiane, ponure chmury suną szybko, groźnie marszcząc nastroszone brwi. Ostrzegają przed jesienną ulewą.

Komentuj

Artykuł ten dedykuję zwłaszcza tym wędkarzom, którzy z różnych powodów nie dotrą nad pomorskie rzeki. Tym, którzy z utęsknieniem czekać będą na pierwsze zielone listki, cieplejszy powiew wiatru, aby znów zameldować się nad wytęsknioną ukochaną wodą.

Komentuj

W artykule tym sięgam do przeszłości, ukazując wspomnienia z poprzednich sezonów wędkarskich,opisuję teraźniejszość i już myślę o zbliżającej się przyszłości- najnowszym sezonie 2012. Ponieważ mieszkam w Toruniu pragnę pokazać jeden z około toruńskich "cudów natury" - tj.

Komentuj

Sobota, 12 listopada 2011. Pobudka: 2.45. Że wcześnie? Wcale nie, wczoraj wstałem o tej samej godzinie… Taki los… wędkarza! Patrzę na termometr: minus 4 st. C. Że zimno? Taki los…

Komentuj

Tak liczyłem na jesienne wielkorzeczne łowy w tym roku... Głównie oczywiście na sandacze. Ale niestety, zepsułem się, a zwłaszcza prawą rękę... Właśnie na początku października...

Komentuj

Ręka już prawie sprawna. Prawie. Delikatny mikrosek będzie w sam raz na pierwszą od miesiąca całodzienną rybaczkę. W sobotę. A metoda? Trok boczny... Dlatego też słów kilka o tej metodzie...

Komentuj

Czas na jesienne łowy. Tym razem w doborowym towarzystwie kompanów z młodzieńczych lat. Łowisko tajemnicza Narew. Cel odpoczynek nad wodą, nagroda piękne zdjęcia i niezapomniane widoki. A ryby to tylko dodatek poprawiający samopoczucie.

Komentuj