Wtem z półdrzemki wyrwał go dźwięk dzwonka. Momentalnie zerwał się na nogi i jednym susem znalazł się przy wędce. Zawiesił wzrok na szpuli kołowrotka i wstrzymał oddech. Czas jakby zwolnił a upływające sekundy wydawały się wiecznością.
Najbardziej angażujące treści z ostatnich 7 dni
Pogoda ciągle nas nie rozpieszcza... 🌊 W przerwach między deszczem i wiatrem, udało mi się popłynąć cztery razy porzucać trochę sumowym sp...
Pierwszy kontrolny wypad na sandacza, krótki bo po ostatnich dniach bez brań już trochę brak motywacji. Tym razem... także bez brania! Chyba czas...
Brak popularnych artykułów w tym tygodniu