Przejdź do treści

Sandacz - jak łowić na spinning

#sandacz

Relacje i porady o sandaczu na spinning - wobler i #sandacz.

Gatunek
  • 129 artykułów
  • 13 postów

Telefon po powrocie z pracy wytrąca mnie z drzemki jaką uskuteczniłem sobie, zaraz po obiadku. Kurcze, jeszcze zapewne śpię i to mi się śni, ale jego natarczywość narasta. Wstaję więc, w słuchawce słyszę głos jakiś tak odległy, więc pytam się kto dzwoni.

Komentuj

Za oknem zima, tęskno człowiekowi już do wiosny... I tak mi się zebrało na wspomnienia... Przedstawię Wam dziś pierwszą część moich wspomnień wędkarskich....

Komentuj

Nie było w historii naszego kraju tylu powodzi i wezbrań rzek, co w minionym sezonie. Kogo to wina, wszyscy wiemy, a jak nie to zapraszam do lektury "Wędkarskiego Świata".

Komentuj

To już ostatnie moje wspomnienia powracające do 2010-ego roku. Tym razem będzie to najbardziej udana, najbardziej przeze mnie zapamiętana przygoda minionego sezonu wędkarskiego….

Komentuj

'Kiedy zasiadam do pisania, nigdy nie wiem, co napiszę, przede mną jest tylko biała kartka... Pisanie jest happeningiem' (R. Kapuściński). Wędkarz planujący na początku sezonu swoje wyprawy na ryby, szykujący sprzęt i wybiegający oczyma wyobraźni do nowych, rekordowych okazów jest...

Komentuj

Podsumowanie roku 2010 nie byłoby kompletne, gdybym nie wspomniał o przynęcie, która na głowę biła w minionym sezonie pozostałe. Woblery, bo o nich mowa, wspaniale wabiły wszelkie drapieżniki w podwyższonej, zmąconej wislanej wodzie...

Komentuj

Dzwonek telefonu w pewien szary i ponury listopadowy wieczór wyrwał mnie z płytkiej drzemki. Niechętnie wstałem z kanapy i znalazłem telefon z migającym na wyświetlaczu nickiem Tom76. Odebrałem połączenie i po drugiej stronie usłyszałem: "Siema bysior! Jedziemy na miętusy?"

Komentuj

Druga odsłona mojego wędkarskiego podsumowania sezonu 2010. Być może od tego tematu powinienem był w ogóle rozpocząć. Bo kaprysy Wielkiej Rzeki rządziły losami wiślanych wędkarzy w minionym sezonie....

Komentuj

Święta to czas refleksji, wyciszenia. I wspomnień…. Również wędkarskich wspomnień. Ja także przypomniałem sobie jedno wydarzenie z minionego sezonu. Magiczne wydarzenie, które wprawiło mnie w radosny nastrój. Nie tylko mnie zresztą…………

Komentuj

To miało miejsce równo rok temu 13 grudnia 2009. I jak można powiedzieć że 13 jest pechowy? Okazał się szczęśliwym dniem dla dwóch istnień mojego i ........ ale o tym przeczytacie poniżej.

Komentuj

Wędkarski sezon 2010, zwłaszcza wiślany, był nieprzewidywalny. Nie da się go przedstawić w kilku słowach. Niniejszy tekst jest początkiem kilkuczęściowego mini – cyklu podsumowującego mój sezon 2010. Zaczynam od sandacza bo to temat najświeższy….

Komentuj

Czwartek, godzina 14.00. Kończę pracę. Pozostało spotkanie z klientem na godzinę 20.00. Cóż robić. Szkoda marnować dnia, więc może by tak szybki spacerek nad Wisłę? Wpadam do domu. Szybki obiad. W między czasie wysyłam sms do Pawła, z zapytaniem „czy jedzie”.

Komentuj