Przejdź do treści

Wszystko zaczęło się tak jak powinno się zacząć... Mały chłopiec pojechał na wczasy z Rodzicami. Do Somianki, nad Bug. Tam, w piękny lipcowy wieczór, pod okiem starszego brata ciotecznego złapał pierwszą w życiu rybkę. Kolorową płotkę...

Komentuj

Do Norwegii pojechałem po raz pierwszy w roku 2006. Sama podróż na Lofoty jest bardzo męcząca, pomimo noclegu po pierwszych 800 km. Gdzieś po drodze mijamy koło podbiegunowe...

Komentuj

Koniec. Koniec i kropka!!! Mazowsze stało się dla mnie za ciasne!!! Do takiego wniosku doszedłem w końcówce poprzedniego sezonu. Otóż w miejscach, gdzie jeszcze nie tak dawno mogłem spokojnie przemierzać brzegi rzek czy rzeczek dziś nie mogę liczyć na samotne spotkania z przyrodą,...

Komentuj

Luty to taki specyficzny miesiąc. Boże Narodzenie, Nowy Rok już za nami i mimo że jeszcze mrozi, pada śnieg to przeczucie podpowiada, że gdzieś tam za horyzontem nieuchronnie czai się wiosna.

Komentuj

Dziś w kilka osób spotkaliśmy się na "Okoniu". Pogoda i spotkanie rewelacyjne Rybki bardzo długo nie dopisywały. Po jakimś czasie Sacha poszedł do grupy wędkarzy dowiedzieć się co i jak. Jak tylko odszedł jego wędka spadła z wiaderka Podskoczyłem do niej...

Komentuj

Facet machał uparcie długim spinerem, a ciężki wobler raz po raz spadał do wody kilkadziesiąt metrów poniżej jego stanowiska. Stanowiska przedziwnego – rozległej piaszczystej płycizny, po której ów moczykij brodził w sięgających za kolana gumiakach.

Komentuj

Jak przystało na Drakersów na drugi wyjazd nad Drwęcę nie musiałem czekać długo. We środę Hairy dzwoni do mnie z pytaniem czy jedziemy. W słuchawce krótkie info że muszę negocjować z żoną, ale na 99% jestem na tak. Podczas rozmowy dowiaduję się, że wstępnie jedzie jeszcze Paweł.

Komentuj

Niniejszy artykuł piszę, gdyż mam nadzieję, że będziecie mnie pamiętać jako pogodnego, sympatycznego i bezkonfliktowego użytkownika... Jako osobę kochającą ludzi, wędkarstwo, wędkarzy, otaczającą nas przyrodę...

Komentuj

Doświadczenie - suma naszych klęsk. Ileż to razy pewni własnych umiejętności, przekonani o własnej sile, mądrości i wiedzy a posteriori, popełniamy karygodne błędy podczas holu Big Fish.

Komentuj

Początek stycznia to dla mnie czas podsumowań i wspomnień z minionego sezonu wędkarskiego. Oglądam fotografie moje i przyjaciół, czytam swoje zapiski, przypominam sobie każdą rybę i każdą chwilę spędzoną nad wodą. Jest dla mnie w tym coś magicznego.

Komentuj

Taki oto obrazek przywitał mnie 1 stycznia Anno Domini 2012 roku nad Drwęcą - miejscem, które staje się celem długich wędrówek (Salmo trutta m.trutta i Salmo salar L.) Walka o przetrwanie rozpoczęła się.

Komentuj

Ten zimowy, choć bardziej w kalendarzu niż rzeczywistości czas, to idealny moment, kiedy sięgam do wędkarskiego albumu. W ciche wieczory, kiedy domową krzątaninę mam już za sobą, mogę w końcu wrócić wspomnieniami do minionego roku...

Komentuj

Dzień 6 stycznia, Święto Trzech Króli, można już uznać jako tradycyjny dzień spotkania Drakersów. W tym roku był to Drugi Spontaniczny Zimowy Zlot Drakersów - Drwęca 2012 r.

Komentuj

To był najkrótszy Sylwester jaki pamiętam, chociaż wcale udany. Latem spędziliśmy rodzinnie kilka tygodni w Rowach, malowniczym nadmorskim kurorcie położonym wśród sosnowych lasów i wydm, wciśniętym Bałtyk a jezioro Gardno.

Komentuj

Wigilia. 24 grudnia 2011 r. Coś mnie ciągnie od rana nad Wisłę. Ot, tak, bez wędki. Na chwilkę. Pewnie nad Królową już w tym roku nie będę wędkował. Tym bardziej może warto odwiedzić... Przecież w Wigilię różne niespodzianki mogą nas spotkać...

Komentuj

Kazano mi iść we środę na urlop. Mnie namawiać nie trzeba długo. Umiem sobie zagospodarować dzień. Wędkarzem wszakże jestem... Środa rano, przygotowałem wałówkę. Pogoda za oknem fajniutka, minus dwa i ciężkie chmurki, ale bez wiatru. Wczoraj napadało śniegu...

Komentuj

Wziął! Wędka wygięła się, żyłka tnie powierzchnię wody, a duża ryba sunie pod prąd. Dostojne, pewne ruchy podwodnego siłacza upewniają mnie, że to ten, na którego polowałem. Tylko spokojnie, żyłka jest nowa, mocna, nie mogę panikować. Łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować.

Komentuj

Sezon A.D. 2011 minął w oka mgnieniu. Nim się zorientowaliśmy przyszedł czas na kolejne portalowe spotkanie wigilijne! W tym roku lista chętnych w wigilijnym wątku wzbogacała się o nowe "numery startowe" już w połowie listopada i przyrastała w iście boleniowym tempie.

Komentuj