Społeczność wędkarzy Shrap Drakers

Shrap-Drakers znowu w sieci!

Nowe forum, odświeżone posty, stare znajome nicki i zupełnie nowi wędkarze.

Gadżety

Gadżety

Jesteś jednym z nas? Musisz to mieć!

Zobacz gadżety

Sobota, 12 listopada 2011. Pobudka: 2.45. Że wcześnie? Wcale nie, wczoraj wstałem o tej samej godzinie… Taki los… wędkarza! Patrzę na termometr: minus 4 st. C. Że zimno? Taki los…

Skomentuj

- Wiesz, ma być ładna pogoda, a na pewno naspadało liści z drzew. Możeby tak pojechać na działkę i trochę pograbić? – usłyszałem głos teściowej w słuchawce. Hmmm... W sumie nic specjalnego do roboty w sobotni dzień wśród warszawskich murów nie mam, więc...

Skomentuj

Tak liczyłem na jesienne wielkorzeczne łowy w tym roku... Głównie oczywiście na sandacze. Ale niestety, zepsułem się, a zwłaszcza prawą rękę... Właśnie na początku października...

Skomentuj

31 października to ostatni dzień kiedy można łowić ryby na tzw. dołach na zalewie Zegrzyńskim. Zawsze przerażał mnie ogrom łódek ale po namowie Moniki Szalonej zgodziłem się na wyprawę na zegrzyńskie sumowe doły.

Skomentuj

Ręka już prawie sprawna. Prawie. Delikatny mikrosek będzie w sam raz na pierwszą od miesiąca całodzienną rybaczkę. W sobotę. A metoda? Trok boczny... Dlatego też słów kilka o tej metodzie...

Skomentuj

Koniec października to najlepszy czas na połów sandacza na Zalewie Zegrzyńskim. Więc nie ma co marudzić tylko kombinezon ubierać i na ryby trzeba jechać.

Skomentuj

Czas na jesienne łowy. Tym razem w doborowym towarzystwie kompanów z młodzieńczych lat. Łowisko tajemnicza Narew. Cel odpoczynek nad wodą, nagroda piękne zdjęcia i niezapomniane widoki. A ryby to tylko dodatek poprawiający samopoczucie.

Skomentuj

Jeszcze wieczorkiem w sobotę umawiam się ze szwagrem na rano, że wypłyniemy własnymi pływadełkami na nasze jeziorko. Wstaję o godzinie, na którą byliśmy umówieni i co widzę - czarna rozpacz - jeszcze ciemno. Ale jak słowo dane to należy się szykować.

Skomentuj

To nie będzie gawęda o wielkiej rybie. Nie zamierzam też opisywać wędkarskiego eldorado. Opowiem za to historię pewnego bajorka, na które nikt o zdrowych zmysłach nie zwróciłby większej uwagi.

Skomentuj

Budzik wyrwał mnie z okruchów snu, lecz tym razem nie był dla mnie problemem. Nastawiłem się na ten dzień i nic nie było w stanie mi przeszkodzić. Nic, dopóki nie zerknąłem na termometr. Minus 2 st. Brrrrr... Chwila zwątpienia i pakuję manatki.

Skomentuj

Po długich analizach, porównaniach oraz lekturze wielu forów internetowych dokonałem wreszcie zakupu silnika elektrycznego oraz pontonu. Jako, że miałem okazję już zestaw przetestować kilkakrotnie i jestem z niego bardzo zadowolony, to postanowiłem się podzielić własnymi...

Skomentuj

Od dłuższego czasu, Kaz ma wreszcie tydzień urlopu i czas na nasz wspólny dłuższy pobyt nad wodą. Wszystko zapowiadało się dobrze, pogoda zapowiadała się dobra, ciśnienie rosło, wiatr zachodni dawał nadzieję na dobre brania.

Skomentuj

Wieczorem chmury uciekły z nieba, a wiejący ze wschodu wiatr powoli tracił swoją moc. Słońce schowało się już za horyzontem ustępując miejsca księżycowi i odsłoniło niebo pełne gwiazd.

Skomentuj

Weekend... miały być rybki i wdychanie świeżego powietrza... ale cóż życie składa się nie tylko z wędkowania ale też z rodzinnych i ojcowskich obowiązków.

Skomentuj

Wczoraj przespacerowałem się po Wiśle w poszukiwaniu słonecznych kleni i bolków, ale efekty były marne, choć czas spędzony nad Wisłą - bezcenny. Na dziś zaplanowałem boleniowy wypad na inną miejscówkę, ale pogoda rano mnie nieco zaskoczyła, zimno, pochmurno i mgła.

Skomentuj

W dniach 24-25 września nad zbiornikiem zaporowym zwanym często Domaniowskim morzem odbyły się kolejne z rzędu zawody wędkarskie Powitanie Jesieni 2011. W tym roku frekwencja dopisała ponad oczekiwania organizatorów.

Skomentuj

Obwodnicę Serocka mieli otworzyć pod koniec sierpnia, jednakże skłonność polskich drogowców do niedotrzymywania terminów i tym razem kazała korzystać z objazdu przez Dębe, Nasielsk aż do Pułtuska.

Skomentuj

Było to w końcówce lat osiemdziesiątych. Upalny czerwiec, kiedy tuż po zakończeniu roku szkolnego wracałem z podwórka do domu. Piękne, letnie popołudnie. Na stole talerz kanapek, do których przysiadłem bez zastanowienia...

Skomentuj