Przejdź do treści

To nie będzie gawęda o wielkiej rybie. Nie zamierzam też opisywać wędkarskiego eldorado. Opowiem za to historię pewnego bajorka, na które nikt o zdrowych zmysłach nie zwróciłby większej uwagi.

Komentuj

Budzik wyrwał mnie z okruchów snu, lecz tym razem nie był dla mnie problemem. Nastawiłem się na ten dzień i nic nie było w stanie mi przeszkodzić. Nic, dopóki nie zerknąłem na termometr. Minus 2 st. Brrrrr... Chwila zwątpienia i pakuję manatki.

Komentuj

Po długich analizach, porównaniach oraz lekturze wielu forów internetowych dokonałem wreszcie zakupu silnika elektrycznego oraz pontonu. Jako, że miałem okazję już zestaw przetestować kilkakrotnie i jestem z niego bardzo zadowolony, to postanowiłem się podzielić własnymi...

Komentuj

Od dłuższego czasu, Kaz ma wreszcie tydzień urlopu i czas na nasz wspólny dłuższy pobyt nad wodą. Wszystko zapowiadało się dobrze, pogoda zapowiadała się dobra, ciśnienie rosło, wiatr zachodni dawał nadzieję na dobre brania.

Komentuj

Wieczorem chmury uciekły z nieba, a wiejący ze wschodu wiatr powoli tracił swoją moc. Słońce schowało się już za horyzontem ustępując miejsca księżycowi i odsłoniło niebo pełne gwiazd.

Komentuj

Weekend... miały być rybki i wdychanie świeżego powietrza... ale cóż życie składa się nie tylko z wędkowania ale też z rodzinnych i ojcowskich obowiązków.

Komentuj

Wczoraj przespacerowałem się po Wiśle w poszukiwaniu słonecznych kleni i bolków, ale efekty były marne, choć czas spędzony nad Wisłą - bezcenny. Na dziś zaplanowałem boleniowy wypad na inną miejscówkę, ale pogoda rano mnie nieco zaskoczyła, zimno, pochmurno i mgła.

Komentuj

W dniach 24-25 września nad zbiornikiem zaporowym zwanym często Domaniowskim morzem odbyły się kolejne z rzędu zawody wędkarskie Powitanie Jesieni 2011. W tym roku frekwencja dopisała ponad oczekiwania organizatorów.

Komentuj

Obwodnicę Serocka mieli otworzyć pod koniec sierpnia, jednakże skłonność polskich drogowców do niedotrzymywania terminów i tym razem kazała korzystać z objazdu przez Dębe, Nasielsk aż do Pułtuska.

Komentuj

Było to w końcówce lat osiemdziesiątych. Upalny czerwiec, kiedy tuż po zakończeniu roku szkolnego wracałem z podwórka do domu. Piękne, letnie popołudnie. Na stole talerz kanapek, do których przysiadłem bez zastanowienia...

Komentuj

Na wigilijnym spotkaniu Shrapa, Mariusz obiecał przyjechać do Pułtuska i za pomocą magicznej różdżki odczarować wodę, bo moje ówczesne wyniki wędkarskie nie należały do najlepszych.

Komentuj

Ach, ta Szwecja! Szkoda że wyjazd minął tak szybko, ale jak to się mówi, to co dobre się szybko kończy. Drugą już z kolei wyprawę za nasze morze mam za sobą. Ale jest oczywiście dobra strona! Pozostało mi dużo wspomnień i zrobionych zdjęć. Zacznę od początku...

Komentuj

Sobota. Rano. Bardzo rano. Ledwie oczka otworzyłem – telefon! Cholera, przeleciała myśl, co jest, zaspałem? Poprzedniego dnia umówiliśmy się z Mariuszem na kontakt około dziewiątej, a tu ósmej jeszcze nie ma! Okazało się, że mario obrobił się ze sprawami wcześniej niż planował.

Komentuj

Pilica to rzeka mojego dzieciństwa, dorastania i "starości". To na niej nauczyłem się łowić ryby - spławik, grunt, spinning, muszkarstwo. Każdą z tych metod zmoczyła woda Pilicy. To nad tą rzeką spędzałem każde chwile moich wakacji, urlopu czy jednodniowych wypadów na rybki...

Komentuj

Płynie sobie rzeka Wkra, a po Wkrze sunie kra, a po krze wrona skacze i kracze: - Krra! Krra! Na moście siedzi kruk nastroszony i prosto z mostu woła do wrony: - Dokąd to pani po rzece Wkrze tak naprzód prze na krze? - Już lody prysły, więc płynę Wkrą z lodową krą do Wisły.

Komentuj

Z lat dziecinnych, gdy zaczynała się moja przygoda z wędką, pamiętam taki oto obrazek, który, niczym wspaniały slajd wciąż mam przed oczyma: oto parujący świt nad wielkim mazurskim Jeziorem, pierwsze pomarańczowo - czerwone promienie słońca przebijają się znad lini horyzontu,...

Komentuj

Jak Marcin z Andrzejem powiedzieli, że mają wolne miejsce na łódce, którą będą pływać po Żarnowcu długo mnie namawiać nie musieli... Z warszawy wyjeżdżamy w środę około 19.

Komentuj

Więc z tymi szczupakami z Żarnowca było mniej więcej tak. Mój tegoroczny urlop nad Bałtykiem był udany, ale pogoda była niemalże całkowicie bezwietrzna.

Komentuj