Siedzę sobie na wiślanej główce. Jest piękny kwietniowy poranek... Rapka klika razy delikatnie zaznaczyła swoją obecność w Wielkiej Rzece. Przypomniałem sobie kilku wędkarzy, których spotkałem na tej główce…
Był ciepły, wczesnowiosenny poranek. Lekka mgiełka rozpościerała się na powierzchni wody. A wody tej było wokół bardzo dużo, zdawać by się mogło, że to morze. W którą stronę by nie spojrzał – wszędzie lustro wody. Ale nie, to nie morze. To wody zalewu...
Sobota. Rano. Bardzo rano. Ledwie oczka otworzyłem – telefon! Cholera, przeleciała myśl, co jest, zaspałem? Poprzedniego dnia umówiliśmy się z Mariuszem na kontakt około dziewiątej, a tu ósmej jeszcze nie ma! Okazało się, że mario obrobił się ze sprawami wcześniej niż planował.
Udostępnij
Aktywność na forum
Bat - na leszcze
Ja to nie wiem o czym Wy w ogóle piszecie :haha:. Dla mni...
19.02.2016 10:50
Bat - na leszcze
Z bolonkami na pewno to jest tak:
Przyzwoite piątki znajdzie...
19.02.2016 09:58
Bat - na leszcze
Tylko upewnij się czy na jesieni nie będziesz łowił głębiej...
18.02.2016 12:10
Bat - na leszcze
Spoko, nie ma co robić rozruby o jakiś detal...
Wyciągłem t...
18.02.2016 11:37
Bat - na leszcze
Wydaje mi się, że Michałowi może chodzić o to, że aby łowić...
18.02.2016 09:44