Społeczność wędkarzy Shrap Drakers

Shrap-Drakers znowu w sieci!

Nowe forum, odświeżone posty, stare znajome nicki i zupełnie nowi wędkarze.

Gadżety

Gadżety

Jesteś jednym z nas? Musisz to mieć!

Zobacz gadżety

Człowiek uczy się całe życie. Z każdym dniem zyskujemy nowe doświadczenia. Podobnie ma się to z wędkarstwem. Z każdym wypadem nad wodę stajemy się bardziej doświadczeni i o to doświadczenie mądrzejsi ...

Skomentuj

Chyba każdy z Nas wędkarzy ma swoje łowisko, na którym kiedyś zaczynał swoją przygodę z wędkami i które darzy wyjątkowym sentymentem. Mam takie i ja i nad nim tego roku udało się przeżyć kilka cudownych chwil ...

Skomentuj

Wystarczy standardowy upór, determinacja, wiele wolnego czasu i na pewno trochę pieniędzy. Do tego trzeba dorzucić trochę arogancji, pewności siebie i własnych umiejętności, a do tego najlepiej dodać bandycki uśmieszek – jeśli mamy to wszystko, możemy ruszyć na pierwsze dziewczyny...

Skomentuj

Zdarzało mi się niejednokrotnie wyjeżdżać poza granice naszego kochanego kraju, ale nigdy nie miałem okazji do tego, by realizować swą wędkarską pasję gdzie indziej niż w Polsce.

Skomentuj

Taki połów zdarza się rzadko... Przedstawiam efekt wczorajszego połowu. Celem co prawda miały być sandacze, lecz spotkało nas to, co w wędkarstwie jest najpiękniejsze czyli niespodziewany gość, którego pragnę przedstawić na zdjęciach...

Skomentuj

„Wyposzczony wędkarsko” maszerowałem w kierunku rzeki. Czerwcowy poranek smyrał mnie po policzkach swoją rześkością. Dłonie leciutko zmarzły i na przemian, przekładając wędkę z ręki do ręki, szukały schronienia w rękawie bluzy

Skomentuj

W sobotę 2 czerwca 2012 nad rzeką Narew w Pułtusku odbyły się zawody spinningowe o V Puchar Shrap-Drakers. Pułtuski zamek powitał pierwszych zawodników już przed 6 rano, po szybkim rozdaniu kart startowych, kilka minut przed 7.00 zawody o V Puchar Shrap-Drakers zostały rozpoczęte!

Skomentuj

Po powrocie z V Pucharu „Shrap – Drakers”, a było to w niedzielę 3 czerwca, miałem tylko jeden dzień odpoczynku od wędki, bo już we wtorek 5 czerwca wybrałem się na działkę, aby zająć się nie dokończoną huśtawką a także, i to chyba było ważniejsze niż huśtawka, ...

Skomentuj

Kolejna wyprawa na Żarnowiec Korzystając z okazji że mamy długi weekend, wraz z Andrzejem wybieramy się na jeż Żarnowieckie. Te wyjazdy Bożo Cielne stają się naszą tradycją...

Skomentuj

Siedziałem sobie jesienią patrząc wstecz na kończący się sezon karpiowy. Ale sezon może i się zakończył dla łowienia, ale tak naprawdę to on dalej się ciągnął i to na serio...

Skomentuj

Gdyby mi ktoś parę lat temu powiedział, że przejadę ponad siedemset kilometrów specjalnie po to by spędzić trzy doby nad jakimś łowiskiem to bym się popukał w czoło. Ale czas nie stoi w miejscu, a co za tym idzie zmienia się spojrzenia na pewne rzeczy...

Skomentuj

Gdyby mi ktoś parę lat temu powiedział, że przejadę ponad siedemset kilometrów specjalnie po to by spędzić trzy doby nad jakimś łowiskiem to bym się popukał w czoło. Ale czas nie stoi w miejscu, a co za tym idzie zmienia się spojrzenia na pewne rzeczy...

Skomentuj

Biebrzo, rzeko mych młodzieńczych marzeń, ukryta wśród mazurskich i podlaskich łąk. Dziś po wielu latach starań oraz dążeń, jesteś osiągalna, bo na wyciągnięcie rąk. Jesteś skarbem żywym Polski i Europy, poprzez tysiąclecia płyniesz sobie w dal.

Skomentuj

Jak wielu z Was i ja nie mogłem już doczekać się Maja, już od początku kwietnia zerkałem w kierunku szczupakowych przynęt, które skrzętnie uzupełniałem przez całą zimę z myślą o tym właśnie dniu, dniu w którym wreszcie będę mógł na łodzi wszystkie je przetestować.

Skomentuj

W tym roku długi majowy weekend był wyjątkowo… długi. Cieszyło to wszystkich wędkarzy, ale szczególnie spinningistów czekających z utęsknieniem na początek sezonu na bolenia i szczupaka…

Skomentuj

21 kwietnia 2012 r. to data kolejnego już, tradycyjnego Zlotu Shrap Drakers nad Wkrą. W tym roku spotkaliśmy się ponownie (po rocznej przerwie) w Bolęcinie. Jak było? Oto krótka relacja…

Skomentuj

Siedzę sobie na wiślanej główce. Jest piękny kwietniowy poranek... Rapka klika razy delikatnie zaznaczyła swoją obecność w Wielkiej Rzece. Przypomniałem sobie kilku wędkarzy, których spotkałem na tej główce…

Skomentuj

Kiedy ludzie już wytną ostatnie drzewo, zniszczą ostatnią rzekę, zabiją ostatnią rybę, przekonają się wreszcie, że nie da się jeść pieniędzy (zasłyszane). W swym wędkarskim życiorysie przedziwne miewałem przygody, ale tę zapamiętałem szczególnie...

Skomentuj