Bez mała rok temu stanąłem na Biebrzańskiej Ziemi poraz pierwszy. Już wtedy zauroczyłem się tą krainą i wiedziałem, że będę tu wracał nie raz. Z tym większą niecierpliwością czekałem na zbliżające się majowe dni urlopowe, by wyruszyć na Podlasie.
Najbardziej angażujące treści z ostatnich 7 dni
Pogoda ciągle nas nie rozpieszcza... 🌊 W przerwach między deszczem i wiatrem, udało mi się popłynąć cztery razy porzucać trochę sumowym sp...
Pierwszy kontrolny wypad na sandacza, krótki bo po ostatnich dniach bez brań już trochę brak motywacji. Tym razem... także bez brania! Chyba czas...
Brak popularnych artykułów w tym tygodniu